Kurcze... Wczoraj miałam bardzo ciekawy sen, ale zapomniałam od razu zapisać, a potem miałam tak wredny dzień, że zapomniałam o co tam chodziło, w tym śnie. Dziś nic mi się nie śniło, a do tego byłam na basenie i saunie oraz mam w planie wyjść wieczorem... Możliwe, że nici ze snów jutro... Cóż przynajmniej sprawdzę moją hipotezę na temat niepamiętania snów po męczącym dniu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz