piątek, 28 grudnia 2012

Senny chłopak

      Miałam dziś dobry sen, szkoda, że tak realny, a jednocześnie tak nierealny. Śniło mi się, że jest wiosna już, że w sąsiedniej klatce jest nowy sąsiad. We śnie wszystko poszło tak szybko, pamiętam, że mnie do siebie zaprosił, gadaliśmy sobie i nagle jakoś z mojej zimnej, poddanej samotności osoby wypłynęła podejrzliwość, coś zaczęło się we mnie dziać. A ten sąsiad zaczął mówić, że coś tam słyszał co ja o Nim myślę, że jest "lanserem", modnisiem i nawet przystojny, ale dziwny jakiś. Powiedział, że tak, ale że też bywa inny, że jest modelem i dlatego często wraca taki "wylansowany" i że przecież jak z Nim rozmawiam to chyba widzę, że jest inny. Bum! Olśniło mnie! Przekonuje mnie do siebie, pewnie mu się podobam, ale... oj już go lubię.
     Flash! Błysk! Jesteśmy już razem, wpadam z przyjaciółmi Izzim, Natką, Twinkami i ich nierozłącznym kompanem do hmm, we śnie wiem jak ma na imię, ale nie wymawiam tego ani razu, więc nie wiem jak ma na imię, i pomagamy mu w porządkach. Wyglądamy na szczęśliwych. Wszystko jest takie normalne... W realnym świecie nigdy nikogo takiego nie widziałam. Skąd on wziął mi się w głowie? Tylko mi smutno po tym śnie, właśnie staram się być sama ze sobą i bólem ósemki...

niedziela, 16 grudnia 2012

Zwierzę czy nie?

     Śniło mi się ostatnio coś co nie powinno. Miałam poczucie winy po tym śnie, aczkolwiek tuż po przebudzeniu dalej było mi przyjemnie. Jednak obiekt był niewłaściwy tej przyjemności. Kiedy mówimy, że potrafimy się przyjaźnić z płcią przeciwną, czy to prawda? Czy może jednak ciało i instynkt zawsze bierze górę?
     Lubię wierzyć, że jestem czymś więcej niż zwierzęciem, i że mogę być ponadto, co jednak jeśli podświadomość coś mi chce przekazać, a ja się dumnie przy czymś upieram? Może w prawdziwym życiu za bardzo się obawiam żyć? A może to tylko głupi sen i muszę o nim zapomnieć...
     Któż to wie, czas pokaże. Ten sen był z miesiąc temu, więc chyba potrzebuję sporo tego czasu... Jednak Święta to nie najlepszy czas na podejmowanie poważnych decyzji.