czwartek, 10 stycznia 2013
Ciuchy Nike
Pamiętam robienie zakupów. Wzięłam jajka. Potem zmiana. Idę nad Trasą Łazienkowską do metra z przyjaciółkami, próbuję im powiedzieć jak źle się ostatnio czuję, że już nie daję rady. Nikt mnie nie słucha. Jestem sama w tłumie. Biegnę, goni mnie Ala przebrana w ciuchy Nike'a, mijam Bada. Biegnę dalej. Dziwnie mi się biegnie. Wbiegam do lasu, Ala za mną i nagle jesteśmy w dziwnej sali. Wszyscy w ciuchach Nike'a, Myślę "Ja pierdolę". Ala jest, ale nie słucha, zmienia temat, tak jakby nie chciała, żeby jej ktoś potem powiedział, że jej nie było. Chcę umrzeć. Budzę się.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz