Dziś mi się śniło, że Karolek płakał, że nie dostał wymarzonej pracy. Było mi tak smutno i żal mojego byłego partnera do boogie, że jak się obudziłam to napisałam do niego jak się ma i czy robota się udała. Nie odpisał, bo w sumie nie używa aplikacji. Woli SMS. Uczucie zmartwienie o tego kasztana mi nie przechodzi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz